czwartek, 24 maja 2012

Rozdział 15 / A teraz Ciebie nie ma . Mój świat się zawalił .

*DZIEŃ POGRZEBU*
Stałam na środku wielkiego pomieszczenia i rozglądałam sie dookoła . Czułam straszną pustkę w sercu . " Jej już nie ma " uświadamiałam sobie . W kącie zauważyłam Louisa , siedział na wielkim fotelu ubrany w czarny garnitur . Widać było , że jest nieźle przybity , w sumie co sie dziwić każdy był . W rekach mielił jakaś  malutką karteczkę na której wcześniej coś nabazgrał . Niedaleko niego stała Susan wtulona w Nialler'a cicho łkała . Liam zaś siedział przy Mai , a Zayn zamknął sie w swoim pokoju . Widocznie sie załamał , a ja ? Ja nadal stałam na środku z filiżanką herbaty i patrzyłam na to już ze łzami w oczach . Do tej pory nie pogodziłam sie z Haroldem , jakoś nie było na to czasu . Nie znaleźliśmy dla siebie ani chwili na szczerą rozmowę , wiec odzywałam sie do niego tylko w sprawach ważnych . 
Wybiła godzina dwunasta , wszyscy wyszli przed dom po czym ruszyli w stronę kościoła . Wzięłam głęboki wdech i wyszłam na próg , zamknęłam drzwi i powolnym 
krokiem szłam w stronę reszty . 
- Alex stój ! - usłyszałam za plecami głos Harolda . Nie miałam zamiaru z nim rozmawiać dlatego też zignorowałam jego krzyki i szłam dalej . - Alex czekaj ! - ktoś nagle złapał mnie za nadgarstek .
- Nie zamierzam za Tobą czekać ! - szarpnęłam ręka żeby mu sie wyrwać . 
- Musimy pogadać . - powiedział załamanym głosem . 
- Nie mamy o czym rozmawiać , Harry - okręciłam sie na pędzie i przyspieszyłam kroku . 
- Chce Ci wszystko wyjaśnić - Chłopak zaczął za mną biec . 
- Nie uważasz ze już jest za późno ? Nie musisz mi juz niczego wyjaśniać ! Na prawdę ! - krzyknęłam . 
- Alex skończ te gierki ! 
- Jakie gierki ? Harry kto je zaczął ? - spytałam ironicznie .
- Chodź .. - chłopak złapał mnie za rękę po czym zaciągnął na jedna z mniej ruchliwych uliczek w parku . - Alex , wtedy .. w szpitalu bałem Ci sie to powiedzieć , bałem sie , ze odejdziesz . - zaczął cicho . 

- Przede wszystkim musisz wiedzieć że Cie kocham i nigdy Cie nie opuszczę . 
- Ale Alex ja umieram .. - i w tej chwili mój świat rozwalił sie na jeszcze mniejsze kawałeczki . 
- Jak to ? - Loczek usiadł na ławkę koło nas i schował ręce w głowę . - Harry ! - powtórzyłam . 
- Mam raka , lekarze robią co mogą ale prawda jest taka że z każdym dniem umieram coraz bardziej .
- Żartujesz prawda ? Żartujesz ? Chcesz żebym ci wybaczyła i bierzesz mnie dlatego na litość , przyznaj sie - powiedziałam nie wierząc w to co przed chwilą usłyszałam . 
- chciałbym Alex , chciałbym - powiedział spuszczając wzrok . 
- Dlaczego ? Dlaczego nie powiedziałeś mi o tym od razu ? 
- Dlatego nie chciałem Ci mówić , żebyś sie martwiła ii ..bałem sie ze odejdziesz . - odsunął mnie od siebie i powiedział patrząć prosto w oczy . 


- Kocham Cię .. i zawsze będę .Chcę abys to wiedział - powiedziałam czule go całując . Strasznie mi tego brakowało .

*LOUIS*
Moja pora , teraz bedzie moje pięć minut . Mam wygłosić mowe pożegnalna dla Megan . Te slowa napisałem dziś rano i jak dla mnie były zupełnie bezsensu ale Megan zrozumie . Bynajmniej tak myślę  . Wyciągnąłem z kieszeni pogniecioną karteczkę i zacząłem czytać . 

" Kiedyś bliscy sobie ludzie , dzisiaj juz Cie nie ma . Zostałem sam na tym ponurym świecie . Pewnie tam będzie Ci lepiej ale mogłaś zostać , dla mnie ... dla rodziny , przyjaciół . Dobrze wiedziałaś że Cie kocham , że oddałbym za Ciebie wszystko ty pewnie za mnie też i dobrze wiesz że gdybym mógł to uratowałbym Cie . A teraz Ciebie nie ma . Mój świat się zawalił . Wszystko straciło swe barwy , świat stał się zły . Mam nadzieje że niedługo znów spotkamy się . KOCHAM CIE . " - mówiłem przez łzy . Ostatnie słowa prawie wyszeptałem i czym prędzej wtopiłem się w tłum . Stanąłem koło jakiejś obcej mi dziewczyny . Przez chwile zastanawiałem sie kim ona jest , w sumie mógłbyć to ktoś z rodziny Meg ale w tym momencie próbowałem skupić swoje myśli na czymś innym . Nie chciałem rozkleić sie do końca . Nagle poczułem jak ktoś otula mnie ramieniem . Odwróciłem sie i ujrzałem twarz Alex . 
- Ułoży sie - powiedziała a ja wtuliłem sie w jej ramie nic nie mówiąc . 


_______
OMG . Dziękuje za ponad 3700 wyświetleń i 16 obserwatorów . ^^
+ przepraszam zę rozdział dopiero teraz ale pisałam go juz wcześniej i sie usunął , a tak wgl. to w szkole muszę podciągnąć oceny ;)

10 komentarzy:

  1. oooooo jest boooskie ... ale omg taki smutny iii ehh ;c

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam łzy w oczach... <3 Cudo! Czekam na kolejny. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne *.* Fajnie się czyta :D // harry-styles-mystory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ledwo powstrzymałam łzy.. Rewelacyjny rozdział! ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie chaotyczny blog, ale jak się wczyta i skupi to jest spoko,

    zapraszam do siebie http://shortstoryabout.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Serdecznie zapraszam na mojego bloga http://insidemyarms.blogspot.com/ i z góry bardzo przepraszam za spam.
    pozdrawiam i życzę powodzenia w pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny.. popłakałam się, noo :'c kocham cię, czekam na nn <33

    OdpowiedzUsuń
  8. I znowu się popłakałam ! ;(

    Czekam na następny rozdział, przy okazji zapraszam na moje blogi: http://aneca470.blogspot.com/ i http://x3onedirectionx3.blogspot.com/

    Piszesz świetnie , uwielbiam czytać twojego bloga , mam nadzieję , że w dalszych rozdziała wszyscy już będą szczęśliwi i , że Harry będzie żył.

    KOCHAM CIĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny blog. :)
    zapraszam do mnie : http://cityoflove-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny blog, będę wpadać ;)
    zapraszam do siebie ! c:
    http://one-thing-one-band-one-direction.blogspot.com/ Jeśli się spodoba, to zostaw komentarz :)

    OdpowiedzUsuń